How to Share With Just FriendsHow to share with just friends.
Posted by Facebook on Friday, December 5, 2014
O MNIE
Prace Piotra Kuscha zobaczyłam dopiero w Laskach w czasie kilkudniowego pobytu związanego z organizowaniem wystawy o aniołach. Było to dla mnie ogromne przeżycie.
Pierwszą rzeczą, jaką zrobiłam, to dotknęłam te rzeźby. One są takie, ze trzeba je dotykać. Zrobione są inaczej niż zwykła rzeźba. Nie jestem rzeźbiarzem, ale wydaje mi się, że rzeźbiarz operujący jakimś materiałem, przystępujący do pracy, myśli o formie; o tym, jak poprowadzić linie i kierunki w tej formie, którą się będzie oglądać z zewnątrz. Jednocześnie musi myśleć, jak ta forma ma zaistnieć w przestrzeni. Jaka będzie relacja między tą formą a formą przestrzeni, którą ta rzeźba wypełnia? Rzeźby, które się na ogól ogląda, są rozmaite. Prace Piotra pokazują dwa obrzeża: krawędź kamienia i obrzeże powietrza. Te puste miejsca są momentami ażurowe. Kamienie mają uwolnione różne fragmenty, różne przestrzenie. Wspólnie tworzą o wiele większą rzeźbę niż tylko to, czego doświadczamy poruszając dłonią po obrzeżu kamienia. Wszystkie kamienic Piotra są pastelowe: różowe, seledynowe, niebieskie. Tworzą formy abstrakcyjne. Nie przedstawiają niczego konkretnie. Nie odwołują się nawet do jakichś umownych form występujących w przyrodzie. Jednak ich charakter pokazuje pewien świat bardzo organiczny, biologiczny.
W przypadku twórczości Piotra mamy do czynienia jeszcze z niezwykłym zjawiskiem. Jego rzeźby skłaniają do niesłychanej cierpliwości - cierpliwości w ich oglądaniu i obcowaniu z nimi. Są one przekaźnikami cierpliwości, która jest w Piotrze i pozwala Mu na tak przenikliwe penetrowanie natury kamienia. Jednocześnie pozwala na to, żeby ujawnił się w kamieniu jakiś byt dodatkowy. To uwolnione w kamieniu przestrzenie to są właśnie anioły Piotra.
Kiedy wędrujemy dłonią po kamieniu, dotykamy zarówno jakby świata zewnętrznego, czyli tej ściany kamiennej, a także drugiej ściany - ściany powietrza, czegoś - czego nie ma i to jest właśnie anioł Piotra. Odnalazł go dla siebie, a także dla nas wszystkich. [1995]
W pustą przestrzeń galerii wpisywane są „Znaki świętości” Piotra Kuscha. Prezentacja ostatnich prac artysty obejmuje rzeźbę w drewnie i ceramikę. Drewno i glina są materiałem, w którym Piotr Kusch odnajduje i zapisuje to, co najważniejsze w jego świecie i to, co określa też miejsce, w którym przyszło mu żyć, Laski.
„Znaki świętości” wyrosłe z doświadczania języka dotyku, nawiązują do utrwalonego w architekturze Zakładowej Kaplicy Lasek piękna i prostoty.
Odczytanie prac – znaków wymaga od widza zatrzymania się, może nawet zamknięcia oczu i zawierzenia patrzącym palcom. Dotyk może nas – pokazuje Piotr Kusch - zbliżyć ku tajemnicy Bożego Narodzenia, Drogi Krzyżowej czy Zielonych Świątek. Potrzeba jedynie pewnego nabożnego skupienia, wyciągnięcia ręki, pochylenia się, a nawet uklęknięcia i na kolanach, jak przy adoracji krzyża po wielkopiątkowym nabożeństwie, przesuwania się powoli ku kolejnym stacjom Drogi Krzyżowej. Wszystko po to, by naprawdę zobaczyć i nie być niedowiarkiem, lecz wierzącym. [2005]
Glina jest pokorna. Ustępuje pod palcami artysty, daje się formować, nie stawia oporu.
Glina uczy artystę pokory, szacunku dla swojej natury odpowiedzialności za każdy dotyk palców, który odciska ślad. Jeszcze wszystko można poprawić, zmienić, udoskonalić.
Glina cierpliwie poddaje się, milczy. Można jeszcze wszystko zacząć od nowa. Jeszcze raz. I jeszcze raz.
Artysta poprzez dotyk dłoni tchnie w glinę ducha, wydobywa ją z bezkształtu, powołuje do nowego sposobu istnienia nadaje imię. Z tła ostrożnie wyłania się zarys głowy i poziomej belki powoli rusza naprzód, i upada, i wstaje, i znowu upada Spotyka inne głowy, przystaje. Wznosi się w górę wołaniem ostrych cierni, aby w końcu znaleźć odpoczynek na samym dnie szorstkiej czeluści. I jeszcze dziwnie skręcony kształt wokół głowy. Tak, to baranek. Pascha.
Oto kształt ostateczny. Glina nie czuje już ciepła znajomych palców. Wchodzi w ból palącego ognia. Płomień niczego nie niszczy, ale utrwala. Glina po przejściu przez ogień nie jest już ustępliwa. Staje się twarda. I krucha zarazem. Trwała nietrwała, jak wszystko na tej ziemi.
Teraz glina, wypalona ogniem, uduchowiona, trwa w niecierpliwym oczekiwaniu na delikatny dotyk nowych dłoni, aby na nich odcisnąć swój ślad. Aby poprzez te dłonie obudzić ducha. Przekazać ogień, który kryje w sobie. [2005]
Pozwolę sobie tylko na refleksję natury teologicznej - Piotr rzeźbi i w kamieniu, i w drewnie, i w glinie. I może to rzeźba gliniana jest najbardziej biblijną, bo w końcu Pan Bóg nas z gliny ulepił i rzeźbienie w glinie, to jest jakby „creatio continua”; to jest to, co nam Bóg dał jako powołanie w najszerszym tego słowa znaczeniu - powołanie do w pełni rozumianej twórczości. Powołanie z martwej gliny rzeźby, ulepienie naczyń - które samą swoją formą i funkcją mówią, że nie są same dla siebie, bo są po to, aby pomieścić coś, a przez to służyć. - jest szczególnie poruszające. Tu gdzieś najbardziej ujawnia się jakaś antropologiczna intuicja rzeźby w ogóle, a rzeźby Piotra szczególnie, bo naczynia są bardzo częstym bohaterem prac artysty.
Nigdy dotąd o tym nie mówiłem - ale myślę, że ta wystawa jest właśnie okazją, żeby to powiedzieć razem z wyrazami wielkiej wdzięcznością, Piotrze, za to, co robisz - że to, co tworzysz, przekracza wymiar artystyczny i wchodzi jak najgłębiej w doświadczenie egzystencji człowieka, który jest sam glinianym naczyniem ulepionym przez Boga po to, żeby pomieścić skarb. Mam to szczęście, że bardzo często – trzy, nawet nieraz cztery razy w tygodniu - odprawiam w swojej kaplicy Mszę Świętą w kielichu i na patenie, które dostałem od Ciebie na święcenie biskupie; kielich jest taki, jak naczynia, które można tu zobaczyć, z tym błękitnym ciemnym wnętrzem… Nie może żadna rzeźba dostąpić większego zaszczytu niż pomieścić chleb i wino, które stają się ciałem i krwią naszego Pana. [2023]
Twórczość rzeźbiarska Piotra Kuscha jest artystycznie dojrzałą, autonomiczną twórczością rzeźbiarza współczesnego, wyczulonego na piękno formy. Ale artysta jest niewidomy i jego sztuce wciąż grozi spychanie jej w obszar twórczości niepełnosprawnych, traktowanej na specyficznych zasadach. Trzeba zresztą przyznać, że do pewnego momentu było to uzasadnione. Dorobek początkowych lat działalności plastycznej Piotra Kuscha, mimo niezaprzeczalnie wysokiego poziomu, mieścił się jednak w granicach twórczości rzeźbiarskiej niewidomych, z całym jej bagażem specyfiki pragnienia ukazywania świata, którego obraz sobie wyobrażają zbliżania się do jego uroku, wyrażania swych przeżyć językiem formy z reguły figuratywnej, wyrastającej z postawy „dotykania świata”. Ale od paru już lat artysta, tworzący dzieła abstrakcyjne o wyszukanym uroku formalnym, stal się twórcą, zaakceptowanym i cenionym w świecie sztuki właśnie jako rzeźbiarz, którego prace można traktować w sposób w pełni autonomiczny, jako dzieła rzeźby współczesnej.[…]
Jako rzeźbiarz pracuje w granicie, wapieniu, piaskowcu i w drewnie, wykorzystując - wiedziony ogromną intuicją artystyczną - naturalne piękno i własności tworzywa. Lubi realizować w swych pracach miękki dukt skośnych płaszczyzn, wyszukane układy krzywizn, kontrasty wypukłości i płaszczyzny, powierzchni gładkich i bardzo ostro niekiedy różnicowanych rzeźbiarsko. Często stosuje prześwity i ażury, na różne sposoby wprowadza powietrze i przestrzeń w obręb swych prac. Jego rzeźby najpełniej żyją w odpowiednim kontekście pleneru, powietrza, światła i przyrody. Mają w sobie jakiś naturalny biologizm dobrze współżyjący z tym, co w sztuce artysty jest czysto abstrakcyjne, w dobrym sensie tego słowa wyspekulowane. […]
Szczególnym walorem twórczości Piotra Kuscha jest fakt, iż potrafi on z tego, co jest jego osobistym ograniczeniem, wyciągnąć wnioski artystyczne, w twórczy sposób rozwijać ten szczególny, dany jemu, sposób odbierania świata i zarazem sposobu kontaktu z tworzywem, z formą. Ograniczenie stało się dla niego szansą bardziej szczególnej, indywidualnej ekspresji. [1996]
Od lat z wielką uwagą śledzę twórczość Piotra Kuscha, niewidomego rzeźbiarza, który mieszka i pracuje w Laskach Warszawskich. To autentyczny talent i wielka wrażliwość artystyczna, a przede wszystkim świadomość twórcza, śmiało przekraczająca ograniczenia Jego osobistej kondycji. To ta świadomość właśnie stawia Go ponad tym, co można by wiązać z twórczością niewidomych. Przed laty opublikowałem o artyście tekst w „Więzi”. To, co fascynuje mnie najbardziej w twórczości Kuscha, to właśnie świadome i wyrafinowane operowanie formą czysto rzeźbiarską, stawiające Go w rzędzie rzeźbiarzy „nieprzymiotnikowych”.
Nic dziwnego więc, że artysta otrzymywał międzynarodowe stypendia, wiele podróżował i metodą dotyku poznał część czołowego dorobku rzeźby światowej.
Swego czasu w Jego dorobku najbardziej fascynowały mnie abstrakcyjne kompozycje przestrzenne, tak komponowane, że każda ich strona mogła być główną stroną do oglądania. Wyrafinowane gry płynnie przenikających się płaszczyzn i przestrzeń wewnątrz rzeźby jako równorzędne tworzywo dzieła decydowały o jego wartości.
Teraz, w tym, co tworzy ostatnio, najbardziej zauroczyły mnie misy. Tu nie chodzi o formę użytkową, ale o czysto artystyczną ekspresję ich kształtu jako autonomicznych dzieł sztuki. Niektóre z tych mis, pozostawione w surowej glinie, ozdobione są niezwykle prostą i zarazem wyrafinowaną metodą – rzucenie rozpalonej jeszcze misy w trawę, w siano. Wzór powstały z przywarłych, spalonych źdźbeł, jest czymś tak prostym i naturalnym, jak sama natura, a jednocześnie niezmiernie wyrafinowanym – jak wielkie dzieła sztuki właśnie. Patrząc na te misy myślałem, że znalazłem się w ekskluzywnej galerii w Tokio. Talent Piotra Kuscha, ujawniony w jego szczytowych osiągnięciach, zadaje kłam myśleniu, że ograniczenia wyznaczają horyzonty działania.[2003]
Kamień to prastary element materii - najbardziej pierwotny z materii scalonej i wygasłej Jest wielorakim symbolem, m.in. trwania i pamięci Mitotwórcza funkcja kamienia towarzyszy całej historii ludzkości od czasów pierwotnych aż po nasze dni. Kamień zawiera w sobie i odbija pierwotną strukturę świata. Jest niezniszczalny, dlatego jest tak podatny na symboliczne działania artystyczne, zwłaszcza te, których podkładem myślowym jest refleksja o strukturze i charakterze świata materii. Kamień jest jednocześnie ośrodkiem grawitacyjnym, wytwarzającym wokół siebie pole działania sil. Wytwarzają się wokół niego relacje przestrzenne, świetnie wyczute i wyobrażone, ukazane symbolicznie w prezentowanej w Galerii Krytyków Pokaz instalacji Piotra Kuscha „Kamienna galaktyka”. Siłą tej realizacji jest właśnie moc oddziaływania symbolicznego.
Niezależnie od swej funkcji w całości kompozycji artystycznej poszczególne kamienie Piotra Kuscha są niezwykle piękne i wyrafinowane w swych oryginalnych, za każdym razem innych formach. Patrząc na nie podziwiam inwencję artysty w zakresie nadawania im zdawałoby się zupełnie nieoczekiwanych, a zarazem bardzo organicznych kształtów, zgodnych z widocznym w nich działaniem ręki ich twórcy. Stanowią one bardzo swoiste i konkretne ukazanie bogactwa świata.
„Kamienna galaktyka” jest uwieńczeniem dotychczasowych, wieloletnich poszukiwań artysty zarówno w formach figuratywnych, jak i abstrakcyjnych. Piotr Kusch, żyjąc i pracując w Laskach, nie przebywa bynajmniej w jakiejś pustelni. Otacza go bardzo aktywne środowisko intelektualne, w którym znajduje partnerów do rozmów o swoich zainteresowaniach, nie tylko artystycznych. Jego pasją jest śledzenie współczesnych osiągnięć astrofizycznych i problemów budowy Kosmosu. Swoją wyobraźnią ogarnia cały Wszechświat i śledzi jego tajemnice. W tym przyjaznym sobie środowisku miał przez całe lata możliwość eksponowania na bieżąco swoich prac, dopóki istniała tu Galeria „Ściana” prowadzona przez szczególnie wyczuloną na sztukę dyrektorkę zespołu szkół, Teresę Cwalinę.
Ważną rolę w twórczości Piotra Kuscha odgrywały jego wyjazdy zagraniczne, w czasie których poznawał dostępnymi mu metodami dorobek rzeźby światowej, od starożytnego Egiptu po Henry Moore'a. [2009]